| Wałcz j.Raduń- j.Bytyń Wielki |
|
|
|
Pętla Wałecka (Wałcz j.Raduń- Drzewoszewo nad j.Bytyń Wielki)
Długość odcinka: 19 km
Dwie opcje spływu:
0 km
Jezioro Raduń Jest to jezioro rynnowe czyli "...rodzaj jeziora polodowcowego, wypełniającego obniżenie rynny polodowcowej, zazwyczaj długie, wąskie, kręte, głębokie i o stromych brzegach. Często tworzące ciągi, które wyznaczają przebieg dawnych rynien..." :). Startujemy przy Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji w Wałczu znajdującym się przy ul. Chłodna 12. Jako alternatywny start można wybrać Ośrodek Przygotowań Olimpijskich w Wałczu Bukowinie (droga krajowa nr 22 na Gorzów Wlkp.). Wodujemy po lewej stronie pomostu. Stąd przez całe jezioro Raduń płyniemy wzdłuż jednego z brzegów, brzeg najlepiej wybrać w zależności z której strony w dniu spływu wieje wiatr. Polecamy trzymać się bliżej prawego brzegu, ale z dala od wędkarzy. Dzięki temu bez trudu znajdziemy wypływ Żydówki z jeziora Raduń.
W przewężeniu jeziora (prawie w połowie jego długości) przepływamy pod metalowym mostem wiszącym, można wyjść z kajaka i zrobić świetne zdjęcia ekipie. Zaraz za mostem na lewym brzegu widać Ośrodek Przygotowań Olimpijskich Wałcz Bukowina, tutaj też można zacząć spływ, jest o wiele ładniej jak przy MOSiR i jest gdzie zwodować kajaki. W wodzie zamontowano boje wyznaczające trasy woślarskie. Nazwa Bukowina zapewne nie jest przypadkowa, ponieważ otaczają nas bukowe lasy. Po kilkunastu minutach od ośrodka las na lewym brzegu znika, wzdłuż jeziora biegnie droga krajowa nr 22 Gdańsk- Gorzów Wlkp. Brzegi są dostępne więc jeśli ktoś potrzebuje nie ma problemu z wyjściem z kajaka. Mijamy liczne kładki dla wędkarzy i dopływamy do Półwyspu Strączyńskiego. Półwysep wrzyna się w jezioro na ponad kilometr więc lepiej nie zmylić drogi. Do lewej (południowej) zatoki przylega wieś Strączno. Półwysep musimy mieć po lewej stronie czyli wpływamy do prawej (północnej) zatoki.
6,5 km Na mapach ta prawa zatoka jeziora Raduń widnieje jako jezioro Dybrzno stąd w przewodnikach mowa o 7 jeziorach pętli Wałeckiej, dla nas jednak to to samo jezioro Raduń. Na końcu tej zatoki wpływamy w trzciny i odnajdujemy oznakowane ujście "rzeki" Żydówki. Ujście- nie wypływ...co znaczy, że płyniemy pod prąd, no ale prądu tu w sumie nie ma. Przeciskamy się jakieś 600 m tą wąską rzeczką i mamy pierwszą przenoskę. Spływ zagradza nam rura przepustu drogowego, kajaki przenosimy kilka metrów i wodujemy. Następnie przepływamy pod wiaduktem i znowu przenoska jakieś 10 m przez kolejny przepust. Dalej krótkim odcinkiem Żydówki bez utrudnień wpływamy do jeziora Mielno.
7,5 km Jezioro ma nerkowaty, wydłużony kształtużony. Otoczone lasem z pasem olch bliżej wody, od południa graniczy z niewielką łąką, a od północy z podmokłym lasem. Brzegi są trudno dostępne. Kierujemy się dokładnie na przeciw miejsca skąd wypłynęliśmy i tam odnajdujemy wąską rzeczkę. Płyniemy przez las, jest wąsko płytko, a dno muliste, brzegi Żydówki w tym miejscu są są bagniste, kilka drzew nie sprawił nam dużych kłopotów, przebyliśmy je bez wychodzenia z kajaka. ten odcinek Żydówki jest o ok. połowę krótszy od poprzedniego. Po ok 250- 300 m dopływamy do jeziora Smolno Wielkie.
8,5 km Jezioro otaczają wysokie- porośnięte lasem- brzegi. Na przeciwległym (zachodnim) końcu jeziora Smolno Wielkie płytka, wąska 100 m rzeczka prowadzi do jeziora Smolno Małe.
10,0 km Otacza nas las, brzegi są łagodne. Przepływamy Smolno Małe wzdłuż i na końcu znajdujemy ujście Żydówki.
10,7 km Po kilkudziesięciu metrach czeka nas przenoska. Niestety dalej nie da się płynąć (brak stopy wody pod kilem). Przenosimy sprzęt prawą stroną, Mijamy mostek i po 50 m wsiadamy do kajaków już na jeziorze Sumile.
11,1 km Na jeziorze znajduje się zalesiona mała wysepka, mijamy ją z prawej strony i po chwili jesteśmy przy wypływie Żydówki. Tutaj niespodzianka, musimy wyciągnąć kajaki na brzeg. Przenoska leśną drogą do Zatoki Nakielskiej. Zaopatrzeni w dwa składane wózki do przenoski na tzw. "lajcie" przewozimy Visty 300 metrów. Po lewej wieś Nakielno.
12,4 km Wodujemy w Zatoce Nakielskiej jeziora Bytyń Wielki, cała zatoka ma jakieś 2 km długości. Z prawej strony widać Ośrodek Żeglarski, gdzie robimy sobie postój. Po 30 min minutach wypływamy z Zatoki Nakielskiej. Przed nami w oddali widać dwie wyspy.
14,4 km Jezioro ma urozmaiconą linię brzegową, sporo tutaj zatok i zatoczek. Największe z nich rozpościerają się jak rękawy dokładnie po prawej i lewej stronie od wypływu z Zatoki Nakielskiej. Jezioro wraz z okolicą objęto ochroną. Utworzono tu rezerwat krajobrazowy "Wielki Bytyń", stąd nie próbujcie biwaków na dziko. Na Bytyniu miejsc do noclegu jest sporo, my wybieramy te "na trasie spływu". Po wypłynięciu z Zatoki Nakielskiej mamy przed sobą ok 2,5 km jeziora do wypływu Piławki, skręcamy w prawo i trzymamy się prawego brzegu. Po prawym piórze mijamy zatokę Krępą (czy jak kto woli jezioro Krępa). Wypływ Piławki z jeziora nie jest widoczny i bez kilku wskazówek nie łatwo go odnaleźć. Najprościej jest płynąć wzdłuż prawego brzegu, minąć wcześniejszą zatokę Krępą i płynąć do momentu, aż na lewym brzegu jeziora Bytyń zobaczymy stanicę wodną w Próchnówku. Wypływ Piławki ukryty jest wśród trzcin. Jest tu tablica informacyjna więc lokalizacja jest pewna. Będziemy nią płynąć ponad 20 km. Jednak nie dzisiaj. Spływamy z trasy szlaku kajakowego i kierujemy się dalej wzdłuż brzegu i po niecałej godzinie dopływamy do Drzewoszewa.
19 km Znajduje się tu kilka ośrodków wypoczynkowych, 4 przystanie, plaża z pomostem jest w sezonie strzeżona. Drzewoszewo to świetne miejsce na wypoczynek po dniu spływu. Jest tutaj również sklep i bar.
|







